Bliższe spotkanie z gliną…anioł…

Od pewnego czasu udaje mi się raz w tygodniu czmychnąć z domu do pracowni ceramicznej czyli wyjść do ludzi…hehehe 😉

Dzisiaj pokażę Wam pierwszego aniołka, którego udało mi się ulepić i poszkliwić nie jest idealny bo ma pęknięcie, ale i tak jestem z tej pracy bardzo zadowolona bo powstał podczas drugiego spotkania z gliną 😉 wiec uważam, że jest całkiem nieźle. Natomiast co do kolorów to miał być bardziej szaro-biały, a wyszło troszkę inaczej 🙂 ale jak na pierwsze szkliwienie jest ok.

 

 

 

Nie wiem jak u was ale u nas jest powrót zimy za lepienie baranków jakoś zabrać się nie mogę 😉 dlatego pokażę jeszcze wam choineczkę, która przyleciała do mnie od Agi z Różanej już po świętach, ale która jeszcze nie jest schowana bo tak mi z nią szkoda się rozstawać 🙂 a skoro za oknem śnieg to niech jeszcze troszkę pobędzie…

 

 

 

 

Miłego weekendu i do zobaczenia 🙂

Buziaki

logo2