Butelkowe wariacje…

Nie wiem jak wy??? ale ja od kilku dni się czuję tak jakby zeszło ze mnie całe powietrze i zostałabym przepuszczona przez magiel…chyba już czuję nadchodzącą jesień…mam nadzieję, ze ten stan zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki…hehehe…

Ale nie o tym chciałam dziś pisać. Ostatnio zostałam poproszona o pomalowanie butelki wina miał być to prezent na „Pierwszą rocznicę ślubu” na butelce miał znaleźć się motyw dwójki całujących się dzieci, już wcześniej użyłam go na chusteczniku dla szwagierki (tu) oraz życzenia z tyłu butelki. Strasznie namęczyłam się przy usuwaniu etykiety, ale kiedy się udało to stwierdziłam, że najgorsze mam już za sobą…oj jakże błędne było moje myślenie najgorsze to dopiero było przede mną… o ile samo malowanie butelki okazało się mega przyjemnością to zrobienie transferu okazało się horrorem i jeszcze chwila a całkowicie bym popsuła butelkę, bo w jednym miejscu zaczęła odchodzić farba…załamałam się totalnie, ale z pomocą przyszedł mój mąż – ostoja spokoju, kiedy mi puszczają nerwy…poszperałam i poczytałam jeszcze na temat transferu i spróbowałam transferu na farbę. Efekt nie jest idealny, ale jestem zadowolona…

i już zapakowana

Butelkę zgłaszam do wyzwania Decu- Style „Transfer”

Wyzwanie I

Jakiś czas temu pomalowałam puste butelki po winie, na nich też można umieścić transfer, ale tym razem spróbuje metody Anetki 😉

Pierwsza z nich: jeśli chcemy ją komuś podarować to można zrobić transfer z tyłu butelki, napisać coś na serduszku, dołączyć pieniążki itp.

Druga butelka: możemy umieścić list w butelce z życzeniami lub podobnie jak w pierwszej zrobić transfer 🙂

i jeszcze wszystkie trzy razem

Mam nadzieję, że wytrwałyście ten długi dzisiejszy wpis 🙂

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę miłego dnia…

logo2