Bonifacy i cukiereczek

Ostatnio coś mnie naszło na malowanie pustych butelek i ciągle je zbieram aby potem mogły one dostać drugie życie… hihihi mam nadzieję, że nie zostanę nałogowym zbieraczem butelek…a co mi tam skoro ma się na coś pomysł to trzeba go realizować i tak się właśnie stało, że ponownie na butelkach zagościł mój dobry znajomy „kot Bonifacy” z Torbolandii, którego już na pewno znacie bo z jego udziałem powstało kilka prac, które możecie zobaczyć w poprzednich postach (tu) i (tu) a dla wytrwałych jeszcze i (tu). Bardzo się zaprzyjaźniłam z tym zakręconym kociakiem, a to chyba dlatego, ze w domu nie możemy mieć żadnego zwierzaka jedynie rybki i właśnie do ich zakupu powoli się przymierzamy…

Tym razem Bonifacy w innej wersji kolorystycznej – biel, beż i szarość w podobnej kolorystyce powstał wcześniej aniołek z Bonifacym (tu)

 

i jeszcze dwa kociaki razem

W związku z trwającym wrześniowym wyzwaniem w Szufladzie pt: Zwierzęta zgłaszam Bonifacego do udziału w wyzwaniu…

baner

i jeszcze obiecany cukiereczek 😉

tak, tak to moja Polunia w czapie i kominie wyczarowanym przez Maszkę, prawda, że komplet jest prześliczny??? ja jestem nim zachwycona, Maszko dziękuję raz jeszcze (zdjęcia są niezbyt wyraźne gdyż ciężko zrobić dobre zdjęcie tak ruchliwemu szkrabowi). Ten cudny komplecik możecie zobaczyć na blogu Maszkownia. Zapraszam…

Do zobaczenia wkrótce

logo2