Bonifacy i zajęce z jajami…

Dzisiaj po raz kolejny zagościł u mnie Bonifacy, którego już pewnie wszyscy dobrze znacie

tym razem piękny kocur z Torbolandii rozgościł się na butelce a nawet dwóch…

a stało się to za sprawą mojej małej sąsiadeczki, która podczas swojej pierwszej wizyty przez przypadek potłukła mój wazon,

pomyślałam sobie od razu, że nawet fajnie się stało bo to zawsze okazja aby kupić coś nowego,

a po chwili wymyśliłam zupełnie coś innego…

no i wyszło tak:

w związku z tym, że pojawia się tu motyw koci zgłaszam swój nowy wazon na wyzwanie „Kot Art”

KOT-ART-FINAŁ

no i jeszcze szybciutko pokażę wam zające, które udało mi się stworzyć:

i pomalowane,

oto pierwszy:

drugi:

i trzeci:

dzisiaj długo ale mam nadzieje, że wam się spodoba.

Dziękuję, że do mnie zaglądacie i zostawiacie tyle miłych słów…