Druga „tildowa” parka ślubna…

Troszkę się u nas ochłodziło i pada, całe szczęście nie jest to ulewny deszcz tylko taki „gospodarski” jakby to moja mama powiedziała, a taki jest najlepszy bo wszędzie jest strasznie sucho. Na boisko gdzie chodzimy pograć z synkiem w piłkę to nie ujrzysz nawet jednego zielonego źdźbła trawy…dlatego fajnie, że pada bo deszcz jest naprawdę potrzebny po tak wielu upalnych dniach…

Jakiś czas temu pokazywałam na blogu pierwszą tildową parkę ślubną (tu) a dziś czas na drugą. Tak naprawdę ta dzisiejsza parka powstała jako pierwsza, ale nie mogłam jej pokazać zanim nie trafiła do nowych właścicieli.  Mam nadzieję, że im się spodobała tak samo jak osobie, która im ją podarowała 🙂 Nela dziękuję za kolejne zamówienie…

Parka jest tak samo duża jak poprzednia czyli gabarytowo tak jak przewrócony 1kg cukru, pokazywałam to przy poprzedniej parce aby zobrazować jej wielkość gdyż ze zdjęć wydaje się, że figurka jest bardzo mała, a w rzeczywistości tak nie jest.. a teraz troszkę zdjęć:

na serduszku umieściłam imiona młodych i datę ślubu:

i jeszcze dwie parki razem:

Pozdrawiam i ściskam do zobaczenia…

logo2