Ostatnie kurki w tym sezonie, wymianka i….

Dziś w końcu udało mi się dopaść komputer i nadrobić zaległości,

gdyż przez ostatni tydzień byłam kompletnie wyłączona, a to za sprawą

anginy, która mnie męczy od tygodnia.

Jest już zdecydowanie lepiej, ale wciąż na antybiotyku…

Długo mnie nie było więc, będzie długo i jeszcze troszkę świątecznie,

chciałabym pokazać ostatnie kurki w tym sezonie, które powstały przed Świętami,

ale tak naprawdę mogą one ozdabiać dom przez cały rok …

 

Jakiś czas temu brałam udział w „Wielkanocnej wymiance” organizowanej przez Dianę

więc nadszedł czas na jej podsumowanie, moją parą wymiankową była Pinkuart

oto co otrzymałam od Oli:

oto co ja przygotowałam:

a na koniec muszę się jeszcze pochwalić swoim pierwszym wygranym Candy u Edyty

(tak wogóle swoją pierwszą wygraną w życiu),

oto moje wygrane cudeńka są moje i tylko moje,

ale nie będę taka i pozwolę nacieszyć Wam swoje oczka…..

Bardzo się cieszę, że aniołki (tu) tak bardzo się Wam spodobały,

dziękuję, za to że tu zaglądacie i witam nowe osóbki….