Zajączek i coś słodkiego…

O kilku dni świeci słonko i już czuć zbliżającą się pomału do nas wiosnę, jednak myślę, że jeszcze zima może nas może zaskoczyć…. Pojawiają się już wszędzie wiosenne zajączki, kurki i baranki. Dlatego dzisiaj chciałabym pokazać Wam zajączki, które zrobiłam w tamtym roku – była to mija pierwsza próba, więc nie są idealne, ale i takie też warto pokazać. Zajączki są wykonane z masy solnej i filcu.

 

W tym roku dopiero przymierzam się do lepienia, ale czasami po prostu brakuje mi czasu…

i jeszcze dwa inne…

i tak jak zapowiadałam będzie jeszcze coś słodkiego. Niedawno były urodziny mojej mamy i poprosiła mnie o upieczenie tortu. Długo zastanawiałam się jaki upiec bo ja lubię lekkie torty z bita śmietaną, ale takie są najlepsze z sezonowymi truskawkami czy malinami. Przeglądając różne przepisy przepisy natknęłam się na tort kawowo – chałwowy no i od razu wiedziałam co zrobię, bo uwielbiam chałwę i moja mama też, no i była tam bita śmietana, czyli wszystko co lubię. Trochę jednak się obawiałam bo nie wszyscy lubią chałwę, ale jak się okazało nie potrzebnie bo tort smakował wszystkim….

100_8845

i jeszcze tort w przekroju zanim całkowicie zniknął…

100_8875

oczywiście tort został pochłonięty cały i mój chrześniak zamówił taki sam na swoje 4-te urodziny….

Bardzo się cieszę, że Aniołek dla Ali się Wam podobał i dziękuje za miłe słowa to zawsze motywuje do dalszego działania….