nie tak miało być…

Tak naprawdę to nie wiem od czego zacząć, ale chyba zacznę od życzeń, wiem że jest już późno bo już dzisiaj mamy Dzień Babci, ale mino to chciałabym życzyć wam przede wszystkim dużo zdrowia w Nowym Roku bo to najważniejsze oraz mnóstwo nowych pomysłów i aby wszystkie wasze plany i marzenia się zrealizowały….

Dziękuję wszystkim, za życzenia świąteczne i przepraszam, że nie odpisałam każdemu, ale po prostu nie miałam do tego głowy i generalnie wszystko miało zupełnie inaczej wyglądać, ale czasami życie pisze zupełnie inny scenariusz…

Ostatnio nie bywam na blogu, a spowodowane jest to wszystko tym, że moja Polunia w grudniu miała wypadek i tak naprawdę wszystko inne przestało się liczyć. Dziś kiedy jest już ponad miesiąc od tego wydarzenia mogę powiedzieć, że jesteśmy na dobrej drodze choć cały proces gojenia się będzie trwał do roku czasu.

Nie wiem jak często mi się uda tutaj zaglądać mam nadzieję, że od dziś trochę częściej, a prace które będę pokazywała powstały w większości jeszcze w starym roku. Dziś będą czapy i kominy, które wykonałam dla moich skarbów. Najpierw powstały czapki bez nauszników i takie trochę smerfowe jednak zdecydowałam się je przerobić na wersję z nausznikami. Obie wersje mi się podobały chociaż wersja z nausznikami jest bardziej praktyczniejsza gdyż czapy się nie zsuwają 😉

  • wersja pierwsza:
  • wersja druga

Postaram się w miarę możliwości zaglądać do was bo bardzo się za wami stęskniłam 🙂

Pozdrawiam serdecznie

Edyta

logo2